Kto z was w dzieciństwie bawił się  włóczkowymi piłeczkami? Obecnie znajdują coraz szersze zastosowanie edukacyjne 🙂 Piłeczki pojawiają się w postaci jednego z darów W. Froebla niemieckiego pedagoga postulującego wykorzystanie naturalnych, ogólnie dostępnych przedmiotów. Jego filozofia edukacyjna spotyka się z coraz większym zainteresowaniem. Jak wygląda ta zabawka, która tak naprawdę jest świetną pomocą dydaktyczną. 12 kolorowych piłeczek w 6 kolorach połowa ze sznureczkami połowa bez. Proste TAK ale możliwości są nieograniczone.

Dla najmłodszych rozpoznawanie kolorów, faktur, położenia obiektów. MATEMATYKA oczywiście, że tak: przeliczanie, klasyfikowanie, rachowanie i wiele, wiele innych.
Dla kogo? Już roczniak z chęcią będzie ściskał
i robił bim bam 🙂 Przedszkolak przekona się (oczywiście przy pewnej pomocy ze strony rodziców czy nauczycieli), że nie tylko komputer czy inne elektroniczne medium dostarcza mnóstwa emocji i zabawy.

Przez fotografów wykorzystywane jako „przyciągacz uwagi” (zawieszony na obiektywnie) niesfornych przedszkolaków 🙂

Zachęcam do zainspirowania się wierszykami dr Bilewicz-Kuźni zamieszczonymi w „Dar zabawy. Program wychowania przedszkolnego” oraz Sylwi Kustosz „Rymuję i buduję”.

Przykładowy wierszyk:
Dwanaście małych piłeczek w pudełeczku śpi,
Niebieską piłeczkę obudź teraz ty.
Niebieska piłeczka miękka jest i sprawi,
Że chętnie będziesz się nią bawił.
(I tak ze wszystkimi kolorami)